z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

czwartek, 27 czerwca 2013

parasolki

Mirabelka, przy pomocy Mżonka (to wyjątkowe i oryginalne narzędzie, niejednokrotnie sprawdziło się już w trudnych sytuacjach), obserwując płaczliwą aurę zaokienną, uchroniła swoje kwiatki balkonowe, przed okresowym podtopieniem.
Tym samym czuje się dumna, że przyczyniła się do poprawy obecnie ich topielczego już wizerunku.

Montaż czerwonego przeciwdeszczowego parasola z napisem CocaCola nie jest może najlepszym rozwiązaniem i wzbudza pewną konsternację gapiów, ale plażowy parasol już w zeszłym roku został przerobiony na konfetti przez sąsiada z czwartego piętra. Wyjaśnić tu muszę, że sąsiad ten, kładąc terakotę na swoim balkonie postanowił, że części zbędnej tejże terakoty, pozbędzie się drogą lotną, bo czemuż to miałby narażać na szwank swoje mocno zgarbione już plecy. A przeciwsłoneczny parasol stanął mu tylko na drodze i tak się zrobiło owo konfetti.

Mirabelka, teraz bacznie obserwuje, czy sąsiad piętro wyżej, nie zmienia koncepcji co do koloru, bądź wzoru ułożonych wcześniej kafelków i wyłania co jakiś czas swoją głowę spod nowej aranżacji, na światło dzienne.

A gdyby okazało się, że parasol, postanowił jednak zwolnić się bez porozumienia stron z funkcji ochrony roślin i odleciał pod rękę z wiatrem w nieznanym kierunku, uprasza się o przywołanie go do porządku i zapewnienie, że Mirabelka zaproponuje mu dodatkowo wikt i ewentualny opierunek w przypadku, gdyby jakiś srak zamierzał na niego naptać.




...a wszystko przez Marię Koterbską





14 komentarzy:

  1. czyli krótko mówiąc, chcąc do Ciebie trafić trzeba szukać czerwonej parasolki coca-coli :)
    Sąsiedzi bywają kłopotliwi, to prawda. Mój w zeszłym roku zakupił węgiel, wyjątkowo pylący. I postanowił ten węgiel, zamaszystymi ruchami, załadować w piwniczne okienko. Efekt? Mój wielki fikus benjamin stojący na balkonie zmienił kolor liści, z zielonego na czarny ;) byłam wkurzona, ale już mi przeszło.
    Sąsiad naprawił mi zmywarkę.....kasy nie chciał :) to jak mam się gniewać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje stosunki z sąsiadami są raczej przyjazne (szczególnie na moim piętrze), ale co zrobić, jeśli trafi się na element niereformowalny? Staram się omijać takiego dużym łukiem, jeśli wiem, że i tak nie zadziała żaden program naprawczy.

      Usuń
  2. Parasol Coca-Coli powinien być z definicji odporniejszy. Patrzę na twój zegar i się nadziwić nie mogę - w takim tempie ćwiczyć? :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no wiesz, na szczęście nie jest to mój zegar biologiczny ;)

      Usuń
  3. Coca-cola-koncern powinien Ci płacić za reklamę! O ptaki się nie martw, z obawy o proces nie zadrą z firmą. Miłego werandowania w cieniu parasola! Coca-cola to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynie cień od kilku dni gościł na moim niebie. Choć teraz właśnie słońce wystawiło łeb zza parasola, no i krótką miał mój parasol premierę.
      Tak jak w życiu, reklama i po reklamie! :)
      Ni grosza teraz nie zobaczę, stawiam więc na gołębie, one są niezawodne! ;)

      :*

      Usuń
  4. ...tylko uważaj żeby Ci gdzieś Śniety Mikołaj nie wylądował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a do tego nie potrzebny jest śnieg?

      Usuń
  5. Bardziej niezawodna będzie jakaś porgola i pnącze się po niej pnące, może nie odleci . W końcu to swojak, nie siedzi nikomu w kieszeni jak reklama CoCa-Coli. Serdeczności - Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy fasola może być? Bo u mnie właśnie rośnie fasola. :)

      Usuń
  6. Sorgi, miała być " pergola"...Jola W.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, diabeł na tym usiadł, a teraz sorki za " sorgi" - Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, diabeł wcale nie tkwi w szczegółach :)
      Pozdrawiam Cię

      Usuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)