z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

sobota, 20 lipca 2013

Orzeszku...

Orzesz fak!

Po dzisiejszej rehabilitacji troczków, czuję ogień w kolanie. Że też mnie podkusiło o nich w ogóle powiedzieć!

Naciągam więc gacie po pachy, wkładam ciepłą bluzę podgrzewaną od środka, życzę dobrej nocy, bo czas na sen.
Dobrze, że noc nie jest lepka i idzie na burzę.

Wstanę rano wypoczęta, słońce nie wzejdzie jak nie wypiję kawy, więc koniecznie z mlekiem, a za progiem zaczeka na mnie bajeczny łikend na Kujawach.

Wrócę jak się obudzę z tego snu.

10 komentarzy:

  1. Czujesz ogien, bo dotykaly Cie meskie rece przystojnego ortopedy. No!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciiii...bo jeszcze Mżonek usłyszy. :-)

      Usuń
  2. Puk puk.

    Lepiej rano?
    Kawa była??

    Sciskam mocno. Aczkolwiek delikatnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rankiem było znośnie. Kawa jak zawsze obowiązkowa.
      Buźka

      Usuń
  3. I tak się kończą kontakty z mężczyznami, zawsze coś potem boli. A to serce a to kolano.....ech
    Miłęgo łikendu :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogień w kolanie? No to wiesz... trochę się obsunął jakoś, w sercu miał być :P. I jak dzisiaj?

    OdpowiedzUsuń
  5. ...to co on ci dotykał, zazdroszczę Ci snu bo coś nie mogę spać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a ja dziś będę spać jak dziecko. Taki mam plan...

      Usuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)