z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Pani ma relaks

Słońce zniknęło za horyzontem...

Bardzo bym chciała, ale wieczór nastał, tak czy owak, nie oglądając się na niebycie słońca.

Marząc o kąpieli w ogromie piany filmowej, napełniam wannę wrzącą cieczą, wsypuję kulki i przeróżne sole, rozpatrując dla pogłębienia efektu, nawet dolanie ludwika.
Znoszę napotkane na drodze świece, świeczuszki, wkłady do lampek, lampiony i znicze. Mozolnie zastawiam półki, deskę klozetową, krawędź wanny i obstawiam całą wolną przestrzeń. A świeczek jest tyle, że mogłabym z nich ulepić kilka nowych osób do muzeum figur woskowych.

Osiągając stan nieziemskiej równowagi osiadam na dnie wanny.
Próbuję oderwać się od spraw doczesnych - Cudowna chwila.
Problem w tym, że jedynie chwila.

Stan nirwany co prawda sprawił chwilowe przytępienie słuchu, ale od schronu dzieli mnie jedynie cienka ścianka działowa i jeszcze cieńsze drzwi.

Pukanie: ŁUP!, ŁUP!

- Chce mi się siku! - dolatuje seria Młodszego.
- Ja byłem pierwszy Głupku! – rozpoczynają się działania wojenne Dorastającego.
- Ty... w części dalszej powstrzymam się od reszty ozdobników.

PIENIĘ SIĘ ignorując zgiełk bitewny.

Strategia
- rezerwacja pisemna
- wygłuszenie drzwi
- zaopatrzenie dzieci w pampersy

6 komentarzy:

  1. No wiesz przecież, że kto ma pszczoły ten ma miód, a kto ma dzieci ten ma...A może by wrócić do czasów Dickensa i znaleźć im nisko płatną pracę przy odśnieżaniu osiedla? Miałabyś czas na relaks i ekstra kasę na świeczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł jest, tylko chwilowo śnieg spłynął przed dzieciakami.

      Usuń
  2. To pozostaje Ci pienić się MIMO wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Postaw im wiaderko przed drzwiami...znaczące..i udawaj głuchą.Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo nie będę musiała udawać.
      :)

      Usuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)