z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

wtorek, 2 lipca 2013

jak zmienić sufit w niebo

Mirabelka leżała sobie i na suficie dziury w całym szukała, z resztą ostatnio jak co rano, w południe i z wieczora. Aż tu nagle z góry, wywyższa się nad nią taka jedna mrówka. Żeby to jedna mrówka była to idzie przełknąć, szczególnie gdyby w rozdziawioną Mirabelkową gębę opaść miała, ale za jedną mrówką druga mrówa i trzecia i tak cały szlaczek.
A, że Mirabelka od kwietnia, z jakichkolwiek pościgów wyłączona, pozostało jej jeno paczenie jak sobie mrówy nowe szlaki na jej suficie przecierają.
Ale kto powiedział, że wytrzymała tak dozgonnie w sufit spozierać, ten by się mocno pomylił, bo po kwadransie, polazła przecieków szukać, którymi się owe mrówki na wolność ulatniają.
(Już kiedyś je TU ganiała. )
Po oględzinach miejsca, decyzję pochopną podjęła i formikarium na balkon wyniosła.

- Niech znają rękę pana – odgrażała się Mirabelka - skoro takie bestyje.

Ale żałość ją naszła, szybkę w formikarium uchyliła i pod chmurkę zdradzieckie mrówy wypuściła.

- Mamo! Coś ty zrobiła? – nie mógł zrozumieć zachowania matki Dorastający.

- Sąsiadów odwiedzą, skoro im się nudzi – odpowiedziała Mirabelka.

- Ciekawe tylko, kto im teraz jakąś muchę upoluje? – wykręcił się na pięcie Dorastający i jako jedyny balkon opuścił.

Z Mirabelkowych obserwacji wynika, że królowa Mania nie opuszcza lokum i tylko niektóre robotnice próbują zagnieździć się w skrzynce z kwiatkami. Ale nie będzie za nimi tęsknić i w tych skrzynkach dłubać.
Zawsze przecież może podłubać sobie w nosie.

12 komentarzy:

  1. Matko....po co Ci te mrówki?
    Ani to śpiewa, ani da się pogłaskać?
    No chyba, że ja czegoś nie łapię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrówki to niesamowita społeczność, (z 15 mrówek jest już kilka setek) a obserwacja ich poczynań może być o wiele ciekawsza od telewizji :) Oczywiście dopóki nie zamierzają się ulotnić ;)
      A do głaskania mam inne sierściuchy. :)

      Usuń
  2. Możesz podłubać w nosie, ale nie znajdziesz tam mrówek. Nie będzie im za gorąco ? Jak tam dowodzik ? Papierzyska oddane ? Miłych kontemplacji bez patrzenia w sufit , głową sufitu nie przebijesz - ściskam - Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wniosek złożony, nawet Dorastający się załapał, teraz tylko swoje odczekać i odzyskam tożsamość. ;)
      Pozdrawiam Jolu.

      Usuń
  3. No i widzisz :), jak to dobrze, że zdobyłaś poprzednio cenne doświadczenie :)... Heh, mrówkom będzie dobrze na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie przyjdzie do mnie na skargę jakiś sąsiad, że ode mnie robactwo z domu wyłazi ;)
      Ale nasze mróweczki takie sympatyczne, że może nikt się nie przyczepi?

      Usuń
  4. ...szyba zdjęta z formikarium, Mirabelce lżej, he he he...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interes mam do Ciebie (wyślę e'maila)

      Usuń
  5. Dopóki widzisz mrówki na suficie jest dobrze. Białe myszki bywają niepokojące. Pozdrowienia z krainy Hitlera, krasnali i szpeku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak pomyślałam :)

      Obyś tylko jakiegoś krasnala nie przysposobiła sobie do ogródka! ;)
      Buźka

      Usuń
    2. Hitler już był, szpek kupiony. Jakbyś zgadła - rozglądam się za krasnalem!!! Całkiem serio - tak namąciłam w listach do Maksa, że bez takiego nie mam prawa wracać. On wierzy, że nocą wychodzą z plastikowych skorupek, sprzątają las, rozsiewają grzybnię i podlewają poziomki. Choćbym nawet miała być pośmiewiskiem całego powiatu puckiego, zamontuję jedną sztukę dla dziecka!!! Co mi tam.

      Usuń
    3. Hahaha, krasnal powiadasz? Wiedziałam, że tak będzie, no wiedziałam! :)))))

      Usuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)