z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Mirabelka ochlapła

Mirabelka została podstępnie rzucona na głęboką wodę. A, że aura jesienna wzmaga i wiatry wrześniowe nadchodzą, wpadła w wir życia w kratkę, w jedną i dwie linie.
Przeprowadza podręczniki nieprzeczytane na miejsce przeczytanych, dzień mierzy na centymetry, nagina kąty, cyrkluje, skleja do kupy, wyciera gumką i waży grafity na piórniki, pióra i wkłady. Stąd wyniknęło pewne zaniedbanie bloga jak i znajomych blogów, za co Państwo wybaczą. No ale z mokrymi buciorami z tej wody, na tak piękne lakierowane posadzki się nie godzi, więc i zużycia mopa chciała zaoszczędzić i lakieru.
Obawia się również, że poprzez popadnięcie w te wiry, rozprostowały jej się zwoje i nie chce się narażać krytykom.
Mirabelka rozpoczęła również kolejną rehabilitację, która wyciska z niej ostatnie soki (patrz: pot i łzy), więc jako śliwka przekręcona przez sokowirówkę czuje pewien dyskomfort, co się z tym wiąże zupełnie ochlapła.

18 komentarzy:

  1. Jakie to szczescie, ze ten etap zycia mam juz dawno za soba! Jak ja tego nienawidzilam, tych calych zakupow szkolnych. Cale szczescie, ze tutaj szkola rozdawala spis na karteluszku, wiec szlam z onym do papierniczego, wciskalam w reke sprzedawczyni, i pozniej juz tylko placilam. Sama bym nie odnalazla, bo kratek bylo 20 rodzajow, w linie jakies 15, a innych 50. A potrzebne byly wlasnie te konkretne.
    Swicz, swicz pilnie, bo jak bedziesz swiczyla, to szybciej wrocisz do roboty, he he he!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirabelka nie zatrzymuje sie w cwiczeniach. Bedzie zniej jeszcze gimnastyczka...Hahahahaha sama sie z siebie usmialam ;) Mirabelka i gimnastyczka...dobry zart! ;)

      Usuń
  2. A pranie ???
    Co z praniem ??:P:P:P

    Calus w mirabelkowe czółko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pranie, Niezmiennie! Jedno za drugim ;)

      Calus

      Usuń
  3. Wal śmiało nawet w mokrych buciorach
    u mnie nie salony i nie posadzki
    buziaka choć przyjmij :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biera buziaka i wpadne jeszcze w kaloszkach ;)
      :*

      Usuń
  4. Oj biedna Ty... Ale spoko. Się tak nie przejmuj. Akurat podłogi wycierać to lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. żeby tylko powidła z tego nie wyszły, chociaż takie lubię najbardziej :)) a jak się wyćwiczysz to czekam na oficjalnego, blogowego kankana ;DD z zadartą spódnicą aż na uszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! Jakie Ty przede mna stawiasz wyzwania! :D Nie wiem czy sie az tak ogarne?
      :D

      Usuń
    2. a co! jak szaleć to szaleć :)) ja postanowiłam, że będę chodzić na obcasach, a to praktycznie wykluczone, ale tak postanowiłam i już :)))

      Usuń
  6. ...w skrócie zapiernicz przedszkolny więc wybaczam...

    OdpowiedzUsuń
  7. niech sie Mirabelka trzyma, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra! Bedzie sie trzymac. :) A, co!

      Usuń
  8. Wybaczcie mi brak polskich czcionek, ale sciagnelam sobie nowy program Clearly od Anki Wroclawianki i teraz skróty mi szaleja i mnie z komentarza wyrzuca. Musze cos z tym zrobic, ale nie bardzo wiem jeszcze co!
    :(

    OdpowiedzUsuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)