z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

wtorek, 15 października 2013

kobietą być

Mirabelka obudziła się o świcie zupełnie mokra. Ale nie wilgotna, nie! Tylko taka bardziej zlana potem. Ściągnęła z siebie mokrą kołdrę, przy okazji o kilka centymetrów przeciągnęła i Mżonka. Usiadła zadkiem na krawędzi stelaża. No może zajęła powierzchnię metra kwadratowego, ale przecież nie o tym! I nie otwierając oczu, bo gdyby je otwarła to ch… w bombki strzelił nic nie pamięta, stwierdziła, że miała sen. Wydarzenie nie z tej ziemi. Może nawet zza światów. A śniło jej się, że biegała jak jakaś nimfa po lesie, z gołą pupą i we włosy wplątała jej się pajęczyna. I jak to ze snami bywa, więcej grzechów nie pamięta!
Rozpatrując jednak, co scenarzysta, albo Freud miałby na myśli, zadawała sobie pytanie - Skoro nie boi się pająków - wcale nie! - Skąd te zimne poty?
Prawdopodobnie, gdyby były gorące, te poty, to nie byłaby mokra, a z deka wilgotna. Ale one zimne były, zupełnie jak zimne ognie. No państwo wią, te takie, co potrafią zrobić dziurkę na dywanie i to jeszcze w sylwestra.
Wracając do wątłego wątku. Co ją tak wystraszyło?
Najpierw przyszedł pomysł, że obrzydziły ją te lepkie pajęcze nici, a potem po nitce do kłębka, że chodzi o te włosy. No, bo jakże to tak, że ona, ta pajęczyna, się wplątała? Przecież jak Mirabelka maszeruje po krzaczorach, to prędzej obmiecie cały las rzęsami, niż wyniesie coś na łbie. A napotkany przypadkowo grzybiarz prędzej spyta
- A co ty tu robisz chłopczyku? Zgubiłeś mamusię?
Niż miałby powiedzieć
– W czym mogę pani pomóc? Może poniosę wiaderko?
Tak więc dziś z samego rana, rodzinka za burtę, a Mirabelka wprost do łazienki golić głowę. Przy okazji naszło ją, jak to czasem nachodzi na coś słodkiego, że może rzuci sobie jakiś kolor na głowę. I z chłopczyka, takiego po czterdziestce, ale bez bambra, no może z lekkimi fałdkami, stanie się wreszcie kobietą.
Zastanawia się też, czy nie podkreśliłoby to znacząco zieleni jej oczu.

- Może jednak zielony?



43 komentarze:

  1. Oj, nie chcę być złym prorokiem, ale chyba właśnie jesteś stuprocentową kobietą z całym (nie)dobrodziejstwem inwentarza.... To mógł być to koszmarny sen, ale mogło być preludium długotrwałego procesu. Taka zajawka, jedna z wielu w długich odstępach czasu. Zwiastun wieloletniej wojny. Bez warkoczy i farbowania będziesz czuła każdy aspekt swej kobiecości....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieloletniej wojny, powiadasz? Przecież Mirabelka bardziej
      - Peace and love!
      :D

      Usuń
  2. Ale że co....chcesz powiedzieć że się ogoliłaś i chcesz przefarbować na zielono? Żeby kobieco bardziej było? Ale że jak?
    Jak już coś musisz....to może kolczyki zielone lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 milimetry dla dobrego samopoczucia zostały. Przecież nie mówiłam, że chciałam głowę zapastować, tylko zafarbować ;))))

      Usuń
  3. Sen mara, a goła pupa to pewnie dowód na Twoją 100 % kobiecość....
    Zresztą wszystkie zielonookie są kobiece - wiem to .... też tak mam :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ale żeby tak po lesie, z gołym tyłkiem? Myślisz, że to naturalnie kobiece? ;)

      Usuń
    2. jak najbardziej kobiece i bardzo bliskie natury :)) my zielonookie już tak mamy :)
      a poza tym lepiej sobie przypomnij, co się działo wcześniej, w jakich okolicznościach i na którym krzaku majtki zostawiłaś niecnoto :)))
      na zielono nie, bo będziesz wyglądać jak zielonooki i głowy smok. na fioletowo, dla kontrastu.
      przyszłabyś do mnie z tymi rzęsiorami długachnymi,bo nie ma kto trawnika odliścić :)))

      Usuń
    3. hmmm, A może w ogóle ich nie miałam, no nie pamiętam!

      We fiolecie? Mogłabym wyglądać jak śliwka węgierka?

      Odliścić? Nie stać Cię na mnie! Nawet mnie nie stać ;)))))

      Usuń
    4. Czasami czujemy się niezauważani, goła pupa przypomina ludzkości o pięknym tyle- kobiecym tyle
      http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
      http://wieczkodagmara.blog.pl/

      Usuń
  4. Przyklej sobie zielone kukardki do lysiny, zaraz skobieciejesz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te kukardki :) No to chyba że do czoła ;P ostatecznie może do tyłka. ;)))

      Usuń
  5. ...o kurna, na snach się nie znam, ale jeśli chodzi o zielony to taki zielony leśny czy zielony ufoludkowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wy faceci odróżniacie odcienie? Świat stanął na głowie!
      :)

      Usuń
  6. Mirabelko, ja barrrrrrdzo bym chciała Cię zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale łysą, czy zieloną? ;) Bo obiekt paskudny i nudny jak flaki z olejem.

      Usuń
  7. Taką jaka jest teraz ;) Juz od dawna się zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A awatar to nie wystarcza?
      Dajże się no kobieto jeszcze odchudzić. We trakcie diety jestem, może choć trochę upodobnię się do ludzi. :)

      Usuń
    2. Aaaaaa, czyli awatar to Ty. To mi wystarczy. Masz szczupłe dłonie i ramiona, więc z tą nadwagą to Ty przesadzać raczysz trochę (a jeszcze innych w kompleksy wpędzasz :P)

      Usuń
    3. Ale ten awatar to z przeszłości "anorektycznej" odległej! Od pasa w dół nie zmieściłabym się w tym okienku ;)

      Usuń
  8. wniosek wysnułam, iż kolor (zielony ??) czyni kobietę

    a ja nieszczęsna cała dziś na szaro :P Dobrze, że ręka opatrzności kazała mi szarpnąć jeszcze fioletowy szal .... :)))

    Dawaj fotę, Mirabelko, ocenimy, czy zielony Cię ukobieci, czy wręcz przeciwnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, czyli ufoludki to same babki :))) Opanowałyśmy kosmos! :)

      Z tą słit focią to się może jeszcze powstrzymam. Tak, to chociaż z ciekawości ktoś mnie jeszcze tu odwiedza. ;)))

      Usuń
    2. ja to bym chętnie obejrzała Cię łysą, zieloną, czy tam rózową

      a odwiedzam Z SYMPATII, se wyobraź :P

      Usuń
    3. A ja gupia myślałam, że może dla mojego złamanego pióra ;P
      ;)))))

      Usuń
    4. gupia :P:P

      sprawdzam czy pranie zrobiłaś :P:P:P:P

      Usuń
    5. Noooo!!! Bo zacznę oddawać do pralni! :P
      :)))

      Usuń
  9. Hm... pierwsza część posta to podobała mi się i wciągać zaczęło a potem to już wątek straciłam ...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, a jak się Mirabell ogoliła to na czym ten kolorek ? No chyba że olejną ? Trwalszy , pochwalam i odblask się utrzyma, wieczorkami w oczojebnej kamizelce nie będzie musiała chadzać.Ale na te poty ....? !!!! z zgrozo , lipa i malina - to chyba sen proroczy ? Zdrówka życzę moja Ty Mistrzyni Pióra . Ja przez Ciebie kiedyś " zejdę"...Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam jeszcze zostało, takie całe 3mm toż to las jeszcze. ;)))

      I na myśl przyszedł mi sąsiad, który wita się ze wszystkimi
      - No co tam u Pana słychować Miszczuniu! :)

      Usuń
    2. Jednych wita SERDECZNIE , z innymi się żegna DRASTYCZNIE(?)....

      Usuń
    3. A wiesz, że nie wiem jak on się żegna :) muszę go podsłuchać.

      Usuń
  11. ja jednak proponuję mirabelkowy...
    a ta goła pupa w lesie to przecież luzik, gorzej jakbyś po rynku z nią ganiała, taka nieubraną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) i racja, bo ludzisków bym wystraszyła po rynku biegając ;)

      Usuń
  12. Zrozumiałem jedynie, że byłaś mokra, ale nie wilgotna... czy jakoś tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tu był "?", powiedziałabym, ze to pytanie tendencyjne ;) a tak, to nie wiem co powiedzieć...może poszukaj wątku ;P
      :D

      Usuń
  13. O matko jak mi sie podobaja takie krotkie czupryny u kobiet, walnij na pomaranczowo -rudo, pasuje do zielonycj oczu:)
    ja kiedys sie odwazywam i na bialo sobie takie cudo sprawilam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już czarne, czerwone i białe, nawet wściekłe jajo jak mi sie biały nie udał ;)))) Zielone chyba tylko raz, ale to było za młodu ;)

      Usuń
  14. no ale zaraz... ten zielony to tak na wygoloną głowę?... bo się jakoś pogubiłam... co najmniej tak, jakbym sama po tym lesie biegała (ale ubrana...) i w pajęczyny zaplątywała... brrrr, nienawidzę pająków, a tym samym pajęczyn też ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej głowie 3 mm włosów zostały. I to jest chyba ten problem, że aż szkoda tubkę z farbą otwierać ;))))

      Usuń
    2. to może plakatówką? ... jak się nie spodoba to zmywasz i inny kolor kładziesz... tylko na deszcz nie wychodź z goła głową :)

      Usuń
  15. Puk , puk Mirabell a Ty co się nie odzywasz ? Wystrzelili Cię w Kosmos , albo to że się obudziłaś cała mokra było tylko zaczątkiem jakiegoś choróbska ? My tu się skupiamy nad kolorem Twojej łysiny , a tu Cię wzięło z drugiego kóńca ? Wyślij choć gołębia bo się martwię- zdrówka życzę- Jola W.

    OdpowiedzUsuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)