z cyklu fakty i kity

z cyklu fakty i kity
- Malkontentem trzeba się urodzić - powiedziała dumnie Mirabelka.

piątek, 8 listopada 2013

John Złote Kolanko

Od kilku dni rurka w łazience nie wytrzymywała ciśnienia i ciurkała znacząco ruchem jednostajnie skroplonym za ekran, tuż za sedesem. Mżonek zlitował się i aby wyręczyć Mirabelkę, będącą na etacie Głównego Wybieracza Wody z podłożonego pojemniczka do skroplin, umówił znajomego hydraulika.
Po dwóch dniach o godzinie szóstej rano, tuż przed robotą, John Złote Kolanko postawił swoje stopy w progu mirabelkowej łazienki. I choć można by się spodziewać, że w domu Mirabelki zagości wielka ulga, odnotowano jedynie nagminne zaciskanie pięści i pęcherzy.

Dziewczyna... no powiedzmy... Kobieta w kreacji z flaneli w deszczowe chmurki, z półpełnym makijażem nie zmytym wczorajszego wieczora, z twarzy wyglądająca więc jak lalka monster high, jednak z półpłaską fryzurą żadne tam nastroszone piórka, a co najważniejsze z pełnym pęcherzem, przepchnęła bezlitośnie Mżonka łokciem i stanęła nad specjalistą od wodociągów.

- John, ja Cię nawet rozumiem, bo w dzisiejszych czasach robota to zając, ale gdybyś Ty przyszedł po ósmej, to byłoby Ci wybaczone, a tak...- rozpoczęła swój dialog Mirabelka.

- A czemu po ósmej? – zainteresował się odepchnięty Mżonek.

- No jak to czemu? Dzieci już w szkole, Ty w robocie, sytuacja idealna na przyjęcie John-ego.

Nie wiedzieć czemu, dłonie John-ego Złote Kolanko drżały do samego końca usuwania usterki. Może dlatego, że chłopak spieszył się do roboty, a może dlatego, że Mżonek pospieszał go leżąc mu na plecach?
Ale nie ma tego złego, bo o godzinie siódmej minut trzydzieści, Mirabelka była już zupełnie sama i to w dodatku z suchą rurką.
Grzechem byłoby tego żałować.

41 komentarzy:

  1. A ten John to poza tym że ma Złote Kolanko to fajny jakiś? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Blondyn, chyba trochę jeszcze wyższy do Mżonka, czyli bez stawania na palcach sięga do sufitu, przed czterdziestką, może lekko po, raczej szczupły niż misiowaty. No powiem Ci, że nie powiem, czy mi się podoba. ;))))
    Blog ma dłuuugie uszy. ;P

    No i faktycznie fachowiec i złota rączka w jednym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie, są osoby, które czytają bloga i Johna znają, nie komentując nigdy, ale mogły by się w tej materii wypowiedzieć. ;)))))

      Mżonek mi doniósł....Pozdrawiam dziewczyny! :)

      Usuń
    2. Tak jak go opisałaś, to z wyglądu podobny zupełnie do nikogo :)
      No to nie wiem.....dla samego złotego kolanka.....a ile to kolanko ważyć może? ;)))

      Usuń
    3. Lepiej być czasem podobnym do nikogo, niż na ten przykład do ... no sama nie wiem. :)
      A gdybym napisała John Złota Rączka to byś mu chciała sygnety ściągać? ;P
      MATERIALISTKA!!!! :)))) Kolanka jako asortyment hydrauliczny nowej generacji, wykonuje się teraz z plastiku ;))) lekkie jak piórko! :)

      Usuń
    4. To bym mu rączki urzynała :P
      No przecież żartuję :))))

      Usuń
    5. :)))))) Nie myślę inaczej ;)

      :*

      Usuń
    6. Mirabelka i nich Ci częściej ten kranik przecieka :)

      Usuń
  3. witaj LALKA :))) nie przeraził mnie Twój widok, nawet w półpełnym makijażu. bardziej mnie martwi to suche kolanko. jak suche to trzeba nawilżać i to czym prędzej, bo się zatrzeć może :D
    a ten Johny to faktycznie ma złote kolanko, czy nie było czasu sprawdzić ;D
    uściski Smarkatko, ale nadal przez gazetę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suche kolanko? Chyba sucha rurka! ;) W tej sytuacji to chyba dobrze, że ona, no ta rurka sucha. ;P

      Ze szczerego plastiku! ;D

      Ta znowu z tą gazetą!!!!! :P Mam uczulenie ;P

      Usuń
    2. suche kolanko i na dodatek rurka! toż u Ciebie straszna susza LALKA :) ale nie martw sie, to siem leczy :D a jak dobrym hydraulikiem był, to musiał mieć przy sobie środek poślizgowy, żeby ta rurka, czy tez kolanko lekko siem wsunęło :)
      dobra. szary papier może być? ale będziesz żałować, bo na nim żadnego nagiego kulturystycznego torsu ;D

      Usuń
    3. No dobra to niech już będzie ta gazeta! :D ...nic nie mówiłaś wcześniej, że to nie jest Gazeta Wyborcza... :P

      Usuń
  4. A mnie najbardziej interesuje, czy Mirabelkowy pecherz wytrzymal te grozna godzine wyczekiwania, czy tez Mirabelka, w polpelnym makijazu i w polplaskiej fryzurze, musiala posilkowac sie dyzurna butelka gdzies w kacie? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dała radę, choć żałowała, że wyrosła z pampersów!
      :)

      Usuń
    2. Nie martw się, wrócisz, wrócisz ;)

      Usuń
  5. Przyznaj się, marzyłaś o "sam na sam" z Johnym "sucha rurka" , ale Ci było wstyd ... upadła kobieto .Przytulam - Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może, gdyby tę rurkę wymieniał taki opalony, nagi, ostatecznie w ogrodniczkach, z lśniącym od potu torsem, ...wrrróć!!!!!!!!!!! No ale zima przecież, okutany po kołnierzyk. ;)))

      Przytulam :)

      PS Jak ktoś doniesie Mżonkowi, będę musiała zabić! ;)))))))))))))))

      Usuń
    2. Zginąć z Twoich rąk to rozkosz... fuj , co ja wypisuję ... Mirabell Twoje zboczenie się udziela. Spocony powiadasz .... mmmm - Jola W.

      Usuń
    3. Ale spocony nieśmierdzący! Uściślić należy ;)))

      Usuń
    4. ... i nieśmierdzący .....mmm- och Ty niedobra ... Jola W.

      Usuń
  6. Pokazać babkom faceta i proszę, ile pytań i jakie zainteresowanie! ;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo my normalne som :D
      widzisz jak skutecznie odwróciłaś naszą uwagę od awarii hydraulicznej.
      nikt, po prostu nikt Cię nie pożałował :D

      Usuń
    2. Pożałuję się sama w samotności. :D

      Usuń
    3. o buuuuuuuuuu
      i tak przylezę do Twojej samotni i Cię ukocham :)
      ale bez buziaków albo dobra będę w skafandrze :)

      Usuń
    4. ...kosmity, strażaka, czy płetwonurka?

      Usuń
    5. a jaki wolisz. dostosuje się :) chociaż do mnie to chyba najbardziej kosmita przemawia :) nie obrzydzaj się, ale w Twoim obecnym stanie zielone najbardziej pasuje :))))

      Usuń
  7. Najważniejsze Mirabelko, że pęcherz z porannego moczu opróżniony - :)
    Ach te kolanlka i cieknące rurki... u mnie to samo, ale kombinują bez hydraulika :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://wieczkodagmara.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pęcherz to jedyny chyba, który ma się dobrze. :)))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Ha ha :)!... Ale suchej rurki to może bym jednak ciut żałowała.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) Grzeszysz kobieto! Grzeszysz! ;P

      Usuń
  9. Czy on ma złote tylko kolanko, czy jakąś INNĄ część ciała też?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnież złote rączki, a co więcej nie wiem, nie sprawdzałam! :D

      Chcesz, żeby mnie Mżonek zabił?

      Usuń
  10. sucha rurka to i mnie się w końcu objawiła, listopad chyba zaczyna się od mokrych rur, nie tylko u Ciebie

    lubię Twoje pisanie

    OdpowiedzUsuń
  11. Mówiłam, że listopad jest BE! ;)

    Bardzo, bardzo, ale to bardzo bardzo jest mi miło! :)))

    Jak ja lubię moich pochlebnych czytaczy!!!! :D

    Dostajesz od Mirabelki w ciemno dodatkowych +10 punktów :)

    Kto następny? ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też , ja też uwielbiam Cię czytać, tylko żaden środek na bóle brzuszka nie pomaga ? Jola W.

      Usuń
  12. Oj jakie te fachowce nie ogarnięte som, no!! Tak wcześnie przylezą i na dodatek tak szybko zrobiom, ehhhh takie kolanko to sie powinno dwa dni wymieniać i obserwować jak domowe zaciskają pięści i nie tylko :)
    Wieczorek dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie! Niech robiom wartko, głatko i sprawnie. ;)
      Ale dadzom się Mirabelce wysikać, o nałożeniu szpachli na twarz nie wspomnę. ;)))

      Dobry wieczorowom porom :)

      Usuń
  13. ...kolanko ci u niego złote, a rurka jaka?

    OdpowiedzUsuń
  14. To se chłopak musiał pluć w brodę ;)))

    OdpowiedzUsuń

Tu byłem - Zenek
(Twój komentarz może wyglądać i tak, ale jeśli nie będzie podpisany, to jak to mamusia mówiła: Z obcymi się nie rozmawia!)